ZIMA W GÓRACH – KARKONOSZE

with Brak komentarzy

Miłość do gór zawdzięczam swoim rodzicom. To oni od małego pokazywali mi piękno polskich gór. Chodziliśmy wtedy bardzo dużo po Pieninach, trochę po Tatrach. Chodziliśmy latem, widoki były niesamowite, pogoda również zazwyczaj była piękna, chociaż kilka razy złapał nas ostry deszcz a nawet burza, której bałam się panicznie. Wydawało mi się, że chodzenie po górach zimą wymaga bardzo dużych umiejętności, specjalistycznego sprzętu i raczej nie jest dla mnie. Narty czy snowboard oczywiście, ale zimowe wędrówki to było raczej coś co oglądałam w Internecie. Jakże się myliłam! Zima w górach jest naprawdę piękna! 🙂

Na pierwszy raz – Śnieżnik

Pierwszy raz w góry zimą zabrał mnie Piotrek. Wyjazd wyszedł bardzo spontanicznie. Ja nie miałam wtedy nawet dobrych butów, a trekking w spodniach snowboardowych wydawał mi się szalenie niewygodny. Poszłam więc – w „traperach”, które zrobiły furorę wśród reszty grupy i zostały okrzyknięte „szpilkami na giewoncie” oraz w dżinsach (tak – poważnie).

Celem był Śnieżnik, czyli najwyższy szczyt w Sudetach Wschodnich po stronie polskiej. Warunki były wyjątkowo trudne. Było zimno, śnieg miejscami zapadał się pod nogami. Nie rzadko pod grubą pokrywą śnieżną kryła się duża kałuża, przez co chyba nikt nie dotarł do schroniska z suchymi butami. Na szczycie niesamowicie mocno wiało i prawie nic nie było widać. Ale pomimo tych wszystkich trudności to był chyba najlepszy wypad na jakim kiedykolwiek byłam. Złapałam bakcyla, kupiłam lepsze buty i mam wrażenie, że teraz częściej jestem w górach zimą niż latem 😉

Piękna zima w górach – Szrenica

Od tych kilku lat staramy się chodzić po górach tak często jak możemy. Mamy ekipę fantastycznych ludzi i każdy wyjazd to ogrom pozytywnej energii na kolejne dni. Początek 2018 roku również spędziliśmy wędrując po górach. Jak zwykle wyjazd był 2-dniowy z noclegiem w schronisku. Trasa niezbyt ciężka i długa, ale bardzo urokliwa. Wyjście ze Szklarskiej Poręby, żółtym szlakiem przez Schronisko pod Łabskim Szczytem i nocleg na Szrenicy. Drugiego dnia zejście z powrotem do Szklarskiej Poręby przez Halę Szrenicką i Wodospad Kamieńczyka. Pogoda zdecydowanie dopisała. Widoczność była niesamowita a piękny, zimowy krajobraz wyglądał bajecznie. Ludzie, idźcie w góry! Czego chcieć więcej? 🙂

Leave a Reply